Autor

Intro:

motkarImię i nazwisko: Karol M.
Pseudonim
: winter_mute.
Urodzony:  maj 1981 r.
Wzrost: 178 cm
Waga: 70 kg
Oczy: niebieskie,
Włosy: ciemny bląd.
Strona: motkar.pl.
Kontakt: przez formularz.
Znajomość języków: polski, angielski.

 

Sam o sobie:

W pełni świadomy wad niniejszego, acz z czystym sumieniem przyznaję, że zdecydowanie nie jestem na fali. W zasadzie z całych sił, staram się podążać w kierunku odmiennym od aktualnie przyjętych trendów, lecz zgodnym z wartościami jakie mi wpojono oraz zasadami, którymi się kieruje. Dla przykładu – jestem skromny i nie szukam poklasku, chętnie podpiszę się pod własną robotą, tym samym biorąc za nią pełną odpowiedzialność, ale dane osobowe czy podobiznę uważam za wartość prywatną, która nie musi, ba, nie powinna gnębić odbiorców nachalnie wyskakując z każdego medialnego kąta. Znam swoją wartość, acz jest ona dla mnie wynikiem ciężkiej pracy i zyskiwanego latami doświadczenia, a nie wypadkową kombinacji i koneksji, czy środkiem lepszego sprzedania się. Co za tym idzie, sprzedać się nie potrafię, brak mi umiejętności  pociskania górnolotnych obietnic bez pokrycia, zamiast tego przedstawiam fakty poparte wynikami własnej pracy. Nie potrafię również naciskać i zgodnie z zasadą, pchać się na siłę oknem, gdy drzwi są zamknięte – wole odpuścić z poszanowaniem pozycji drugiej strony, niż forsować swe racje na nachalnego brutala. Nie chcę uczestniczyć w wyścigu szczurów, szkoda mi na to zdrowia i nerwów, a wyżej od wynagrodzenia stawiam stabilność i psychiczny spokój atmosfery uwzględniającej poszanowanie ramowych zasad i pracy, prywatności oraz godności drugiego człowieka.

Sądzę że na początek tyle wystarczy, nie brzmi to może najlepiej, ale daje ogólny obraz na temat mojej osoby oraz pole do popisu w temacie własnej interpretacji. Z kolei, ostateczna ocenę powyższej treści, jej przekazu, a tym samym wizji mojej osoby, pozostawiam do indywidualnego rozpatrzenia każdemu czytelnikowi.

Zainteresowania:

Mówiąc najprościej, w kwestii zainteresowań staram się nie szufladkować i ograniczać w żaden sposób. Dlatego nie obce mi są kulturalne uciechy takie jak teatr, kino, czy literatura. Nie gardzę przyjemnością płynącą z wsłuchiwania się w dźwięki maści wszelakiej, czy poświęceniu czasu mniej ambitnym pożeraczom jak seriale, czy gry wideo. Ostatnie darzę wielkim sentymentem, gdyż właśnie za sprawą gier, skierowałem swą uwagę na temat tworzenia stron www oraz emulacji. Z kolei te zainteresowania, nie tylko urosły do rangi pełnoprawnego hobby, ale również stały się integralną częścią mojej egzystencji, której poświęciłem mnóstwo zachodu, środków i czasu. Wreszcie, ostatnią kategorią aktywności, o której chciałbym napisać jest sport. Nie będę krył faktu, że nie posiadam predyspozycji do wyczynowego, względnie chęci do intensywnego oddawania się jakiejś dyscyplinie, jednak z uwagi na styl życia, chętnie oddaje się aktywnością fizycznym takim jak: treking, jazda na rolkach i rowerze, niesklasyfikowany relaks w środowisku wodnym oraz wylewanie potów w towarzystwie obciążeń siłowych. Stanowi to dla mnie sposób na odcięcie się od codziennej monotonii, uniwersalny środek antystresowy i najlepszy instrument rekreacji.

Doświadczenie:

Nie jestem stary, a jeszcze młodziej wyglądam, jednakże niejedno dane mi było widzieć i odczuć na własnej skórze. Chętnie wymieniam się tymi doświadczeniami prowadząc ożywione dysputy, jednak wyznaję zasadę, że stosowną do tego formą jest szczera rozmowa twarzą w twarz. Dlatego też niniejszy akapit poświęcony będzie moim dotychczasowym przygodom zawodowym. Szału w temacie co prawda nie ma, bo trudno zaliczyć do długich zaledwie kilkanaście lat doświadczenia. Niemniej, pracowałem już w małej firmie, działającej w branży IT, gdzie zakres obowiązków streścić można sformułowaniem „zrobimy wszystko by klient był zadowolony”. Przełożyło się w moim przypadku na sporą wiedzę techniczną, wysokie kompetencje w doborze optymalnych środków i rozwiązań, samozaparcie w realizowaniu zadań (nie zawsze dających satysfakcje z ich wykonywania) oraz niezgorszą sprawność interpersonalną w pracy z kontrahentami, klientem biznesowym i indywidualnym.

Powyższą kolejność listowania przywar przyjąłem z premedytacją, jako że kolejny odcinek mojej  ścieżki zawodowej, bezpośrednio dotyczył rozwoju wspomnianych ciut wyżej zdolności interpersonalnych. Tu też nastąpił zwrot o 180-stopni – praca w administracji publicznej i kompletnie odmienne od wcześniejszego środowisko, liczba współpracowników, zakresu wykonywanych obowiązków, co za tym idzie wymagań przed jakimi stanąłem, wreszcie i samej klienteli. Przyznaję szczerze, że miałem niemałe obawy przed tak dużymi zmianami, ale skupiłem się na by jak najlepiej wykonać powierzone obowiązki, starannie obserwując zasady na jakich funkcjonuje urząd i po kilku miesiącach nie tylko byłem dobry, ale nieskromnie powiem, że wymiatałem zarówno pod względem jakości wykonywanych prac, jak również obsługi klientów biznesowych i indywidualnych interesantów oraz, a może przede wszystkim utrzymaniem dobrych relacji z współpracownikami. Do dziś jestem w szoku, iż ja – ścisłowiec i osoba stricte techniczna, może czerpać tak wielką satysfakcję za sprawą interakcji z machiną indywidualnych ludzkich przypadków.
Pisząc te słowa, podążam jednocześnie kolejną drogą , która łączy obie z opisanych powyżej ścieżek. Ponieważ jednak wciąż jestem na wczesnym etapie wdrażania i brak mi doświadczenia do snucia konkretnych konkluzji pozwolę sobie uzupełnić to miejsce w bliżej nieokreślonej przyszłości.

Na koniec, chciałbym odejść jednak na chwilę od stricte zawodowej ścieżki i po raz kolejny wspomnieć o bardzo dla mnie istotnym doświadczeniu, uzyskanym w ramach poszerzania własnych zainteresowań. Znów mowa o emulacji i tworzeniu www, biorąc jednak pod uwagę bagaż związany między innymi z: liczącym sobie lat kilkanaście administrowaniem rozpoznawanego w środowisku serwisu psemu.pl, tworzenie społeczności związanej z wspomnianym portalem, wieloletnią i co najważniejsze owocną współpracę z serwisem emulation64.com, uczestniczenie i świadczenie aktywnego wsparcia projektom scenowym oraz nieustanną korelację z tysiącami osób podzielającymi zainteresowanie emulacją, sądzę że to właśnie zainteresowaniom należy się finalne słowo w dyskusji. Szczególnie, gdy najwięcej doświadczenia zyskuję się robiąc coś z pasją, a czasami zajęcie takie stanowić może również rozwinięcie, lub dopełnienie zawodowych obowiązków – jak to ma miejsce właśnie w przypadku moich internetowych realizacji.

Tyle z mojej strony, tym samym, dziękuję za uwagę i wspólnie spędzony czas.

Posłowie

Aktualne wieści związane z moją osobą znajdziecie Państwo w dedykowanej sekcji serwisu.